Chociaż zima przysparza wiele niedogodności, to trzeba przyznać, że potrafi być naprawdę piękna! W jeden z ostatnich dni stycznia wybrałam się na spacer po parku. Zimowa aura dawała się we znaki na każdym kroku, co sprawiło, że sesja nabrała charakterystycznego wyrazu. Jeśli chodzi o dobór ubrań, musiałam zadbać przede wszystkim o to, żeby nie zmarznąć - gruby czarny sweter zestawiłam z luźnymi, podartymi jeansami, ciemnymi kozakami i jasnym puchowym płaszczem. Oczywiście nie zabrakło ,,ocieplaczy'' w postaci szalika, rękawiczek i czapki, które za sprawą swojej barwy nieźle komponują się z resztą.
Płaszcz - New Yorker
Sweter - Tally Weijl
Jeansy - Zara
Czapka, szalik, rękawiczki - Camaieu
Kozaki - CCC
Torba - Parfois