Witam Was kochani po dłuższej przerwie. Obiecuję Wam, że teraz będę bardziej aktywna blogowo, głównie przez fakt, że mam trochę więcej czasu, bardziej pozytywne podejście do życia i głowę pełną pomysłów :) Zestaw, który chcę Wam dziś zaprezentować to połączenie białych, lekko przetartych ogrodniczek, które zakupiłam na wyprzedaży w jednym z moich ulubionych sklepów - Stradivariusie za niecałe 60 zł. Sami przyznacie, że się opłacało. Pod nie konieczne było założenie jakiegoś jednolitego t-shirtu, zdecydowałam się na prosty, bladoróżowy tej samej marki. Do takiego stonowanego kolorystycznie zestawu, dobrałam kobiece sandałki w odcieniu intensywnego różu. Robią wrażenie gdziekolwiek się w nich pojawię, skutecznie przyciągają uwagę i tworzą fajne dopełnienie każdej, nawet najbardziej banalnej stylizacji. Do tego nieduża torebka na ramię w kolorze nude oraz dwie bransoletki, które swoimi barwami ,,zaprzyjaźniają się" z resztą ;) Latem okulary są mi naprawdę niezbędne ze względu na wyjątkowo wrażliwe oczy, ale warto pomyśleć o nich jako o stylowym elemencie ubioru, a nie tylko akcesorium do ochrony wzroku przed słońcem. Ja wybrałam plastikowe okulary w jasnych, matowych oprawkach, o wesołym kolorze szkieł, które z zewnątrz dają efekt lustrzany. Ich cena była śmieszna, kosztowały okrągłe 6 zł, ale nie wyglądają na takie - i o to właśnie chodzi! :) Morał, który powielam bez przerwy - naprawdę nie trzeba wydawać kroci, aby wyglądać stylowo. Wystarczy trochę czasu, chęci i weny, nic więcej...
Ogrodniczki & t-shirt~ Stradivarius
Torebka ~ Sinsay
Sandałki ~ New Look
Okulary ~ Biedronka (serio :D)



